czwartek, 6 marca 2014

#36

"Śmiejemy się b​y potem zalewać ​łzami.
Wywołujemy zazdr​ość, by potem za​zdrościć.
Kłamiemy by pote​m
słuchać kłamstw.​
Kochamy by pote​m cierpieć."

poniedziałek, 17 lutego 2014

#35

Walcz o wszystko co znasz
Opierając się plecami o ścianę
Stań przed kłamcam
Silniejszy niż wcześnie
Kiedy życie staje się wojną
Postaw świat w ogniu

niedziela, 22 grudnia 2013

#34

Nie jestem taka sama, jaka byłam.
Wiem, że nie zostało tu nic oprócz bólu.
To co zabija mnie, to jest to, że zabijam ciebie.

niedziela, 17 listopada 2013

#33


"- Co sądzisz o osobach które się tną?
- Tną się. Żyletka, nóż, nieważne, ważne że coś ostrego. Celowo tworzą rany na swoim ciele kilkoma cięciami. Zazwyczaj stosują wystarczająco dużo siły, aby przebić się przez skórę do krwi. Nie zdają sobie sprawy do czego prowadzi podjęcie takich działań - uzależnienie. Brak wystarczającej siły psychicznej, by poradzić sobie z otaczającym światem, cierpienie, ból wewnętrzny. Chęć utożsamienia bólu wewnętrznego z bólem zewnętrznym. Nikt nie robi tego bez powodu. Tłumią w sobie emocje, uważają że nikt ich nie zrozumie. Problemy miłosne, szkolne, rodzinne, chęć spróbowania, zwrócenia na siebie uwagi, brak akceptacji, samotność. Powodów sporo. Po czasie nawet to już nie wystarcza. Teraz nie zrozumie człowiek błędu, ale jak dojrzeje to będzie żałował. nie dość, że nie pomyśli, to później wstydzi się blizn i stara się je ukryć, jakby to miało odratować sytuację. Tną się, ponieważ potrzebują poczuć, że żyją, a do samego bólu zaczynają się przyzwyczajać. Dla nich, dla nas to coś normalnego. Ale dla Ciebie pewnie jesteśmy psychiczni. Otwórz oczy."

#32

Jesteś złożoną istotą, a na uczucia nie ma prostej odpowiedzi.
W moim życiu było kila osób, których obecność sprawiała, że myślało mi się łatwiej, a moje odpowiedzi były przyjemniejsze.
Starałam się ocenić swobodę moich odpowiedzi w ich obecności i trud, jaki mi sprawiały, gdy ich nie było, by dowiedzieć się, czy coś zyskałam, czy straciłam.
Śledząc ten proces zrozumiałam jedno: przyjemność, jaką sprawiało mi ich towarzystwo, przeważała nad smutkiem z powodu ich odejścia.
Tak wiec lepiej jest doświadczyć tego, czego właśnie doświadczasz, niż tego nie zaznać.

środa, 13 listopada 2013

#31

Mgła już opadła,
Wszyscy zawiedli,
Rozczarowanie,
To chleb powszedni,
Nie są możliwe już happy endy,
Wszystko już jasne,
Pierdol to!
Biegnij..

niedziela, 10 listopada 2013

#30

Znasz to uczucie?
Gdy niewinny zostajesz osądzony?
Nie masz prawa nawet się bronić.
Nie możesz nic powiedzieć.
Boisz się spojrzeć ludziom w oczy.
Zastanawiasz się czy już Cię skreślili.
Cierpisz.
To tak boli.
Nie możesz spać.
Nie możesz jeść.
Nie umiesz już normalnie żyć.
Czujesz, że jesteś stracony.
Że jesteś przegrany.
Że straciłeś wszystko.
Że nie masz już szans.
Ale tak nie jest.
Możesz się podnieść.
Walcz !
Są tacy, którzy w Ciebie nie zwątpili.
Którzy w Ciebie wierzą.
Którzy od początku wiedzieli, że jesteś nie winny.
Którzy przez ten trudny okres są z Tobą.
Wspierają Cię.
Przeglądasz wszystkie media.
Widzisz tam siebie.
Nie słusznie osądzonego.
Czujesz ból.
Chce Ci się płakać.
Oni płaczą z Tobą.
Nie zostawili Cię.
Nie opuścili Cię.
Są z Tobą cały czas.
Nie jest ich wielu, ale są.
Są silni jak nigdy.
Chcą z Tobą trwać do końca.
Nie pozwolą Ci przegrać.
Zrobią dla Ciebie wszystko.
Jesteś dla nich ważny.
Zawsze będą z Tobą.
Nie jesteś sam.