Widzisz te dłonie?...
Krew po nich spływa...
Nie zrozumiesz czemu..
Nie zrozumiesz nas...
Nie zrozumiesz nic...
Kolejna kropla mej krwi spada na szarą rzeczywistość...
Słońce przysłania cień..
Mrok coraz bliżej...
Ciemność w mej duszy góruje...
Nic nie poradzę..
Upadły anioł chce mnie zabrać do krainy cienia...
Chce ocalić moją dusze...
Chce bym poczuła się bezpiecznie z nim..
Pragnę jedynie wybawienia...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz