piątek, 5 lipca 2013

#4

Masz białe skrzydła, niosące cię do jas­ności,
Białą szatę odznaczającą się w ciem­ności,
Nie lękasz się zła ani ludzkiej trwo­gi,
po­magasz, gdy człowiek rzu­ca dru­giemu kłody pod no­gi.
Aniele, ty jes­teś, kiedy cię pot­rze­buję.
Dlacze­go tak wielu z was te­go dru­giego fa­wory­zuje?
Te­go ciem­ne­go, pełne­go niena­wiści,
cieszące­go się, kiedy je­go zły plan się ziści.
W ot­chłaniach mro­ku się cho­wa poszu­kując po­jedyn­ku
o za­gubioną duszę, szu­kającą od­poczyn­ku.
Ziem­scy głup­cy wy­konują je­go po­lece­nia,
a po­tem ocze­kują bos­kiego po­cie­sze­nia.
Za­miast szu­kać nie w porę ra­tun­ku,
Nie od­wza­jem­niaj­cie krwa­wego po­całun­ku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz